Sanockie i Krośnieńskie

Oskar Kolberg dokumentował kulturę ludową Sanockiego i Krośnieńskiego najpewniej w latach 1883-1885, już jako doświadczony badacz terenowy.

Wiadomo, iż przebywał on kilkakrotnie przez dłuższy czas w zaprzyjaźnionych dworach w okolicach Sanoka. Najwięcej czasu spędził w Bóbrce, u swego wieloletniego przyjaciela, Józefa Blizińskiego i jego żony Pelagii. Gościli go także m.in. Zduniowie w Procisnem w 1884 r. Wzmianki w korespondencji Kolberga z przyjaciółmi dowodzą, że w czasie wypraw do Sanockiego badacz pozyskiwał oddanych współpracowników, którzy stawali się później jego korespondentami i przesyłali mu samodzielnie zebrane materiały.

Bazą Kolberga w Krośnieńskiem był Wzdów, który odwiedził w 1885 r., a w którym gospodarzyli wówczas Ostaszewscy. Złożył wtedy wizytę w nieodległym od Wzdowa Rymanowie, gdzie poznał Annę z Działyńskich Potocką, właścicielkę mieszczącego się tam zakładu zdrojowego. Wspomagała ona wiele inicjatyw regionalnych i Kolberg miał nadzieję, że z jej pomocą uzyska fundusz na wydanie tomu poświęconemu regionowi sanockiemu. Informatorami Kolberga w Sanockiem i Krośnieńskiem byli zarówno przedstawiciele ludności polskiej, jak i licznej wówczas na tych terenach ludności rusińskiej.

Grupą, w której upatrywał Kolberg potomków najstarszych mieszkańców tych ziem, byli górale:
„Za tym, że w górach, o których mówimy, była prastara ludność, przemawia jeszcze i ta okoliczność, iż w nich znajduje się język ściśniony, jakiego ani na Podgórzu, ani na równiach ruskich nie ma, i że lud górski ludzi ruskiego wyznania i języka spod gór przybywających Polakami nazywa, sam zaś dla siebie ma miano ‘horskii lude’. Dalej za stwierdzeniem naszym przemawia to, że górale mają obrzędy, o których już na Podgórzu dla wpływów różnych i dla większej tegoż ruchliwości nie słychać”.

Zgromadzone przez Kolberga materiały zostały opublikowane w ramach edycji Dzieł wszystkich, zob. Sanockie-Krośnieńskie (DWOK T. 49–51).

Ładowanie...